Rower = rekreacja? Czyli problem postrzegania rowerzystów w naszym kraju.

Mobilny Serwis Rowerowy dla Twojej firmy

Rower = rekreacja? Czyli problem postrzegania rowerzystów w naszym kraju.

21 kwietnia 2020 Lifestyle Miasto 0

W takich sytuacjach jak teraz – kryzysowych, gdzie nie ma miejsca na ogładę i grzeczności możemy dostrzec jak naprawę postrzegane są rowery w naszym kraju.

Rowery publiczne nowe drogi dla rowerów zdają się być tylko ciekawą wizerunkowo ozdobą z nie realnym spojrzeniem na rower jako pełnoprawny środek transportu.

W momencie gdy wiele krajów stawia na rower. W Berlinie poszerzane są drogi dla rowerów, w Helsinkach władze  rekomendują rowery jako środek spowalniający epidemię koronawirusa. U nas ustawowo wyłącza się rower publiczny. Chodzi o to żeby odciążyć komunikację zbiorowa, żeby umożliwić ludziom sprawne poruszanie się bez potrzeby używania węzłów komunikacyjnych. Odpowiedz na pytanie czemu tak jest, brzmi – wciąż panuje dość szerokie przekonanie, że rower jest narzędziem rekreacji, tylko rekreacji.

Łapanki rowerzystów

Jeszcze niedawno  mieście wyraźnie było widać jak szybko pędzą samochody, jednak policja zamiast dyscyplinować kierowców na celownik wzięła rowerzystów.  Zatrzymywanie cyklistów do kontroli. zamykanie parków i bulwarów przez które prowadzą jedne z kluczowych szlaków rowerowych zupełnie mija się z celem.

Wyłączenie rowerów publicznych to kolejny dowód na to jak  traktuje się  ten środek transportu.Rower to narzędzie rekreacji dobre żeby pojeździć sobie dla frajdy i zabicia czasu… I tu od wielu wielu lat osoby decyzyjne nie są w stanie zrozumieć, że rowerem można się przemieszczać tak samo jak autem czy autobusem.

Kilka dni temu, policjant w TVP odradzał jazdę na rowerze i inne sporty ekstremalne 🙂 ? Tak samo rekreacyjnie  można jeździć przecież samochodem, bez celu na wycieczkę, czemu więc policja nie odradza i tego?

Potrzebujemy zmiany mentalnej

Te wszystkie paradoksy pokazują jak wiele jest jeszcze do zmiany w mentalności, szczególnie wśród ustawodawców. Działania pro rowerowe, które widzimy to chyba jednak tylko zagranie wizerunkowe, bo w każdej decyzji można zauważyć, że tak naprawdę rower w mentalności policji czy władz zawsze będzie narzędziem, marginalnym do pojechania do lasu czy parku. Prowadzi to do myślenia, że jazda rowerem to zwykła fanaberia osób które mają za dużo wolnego czasu. I ten schemat myślowy przebija się o wiele wiele dalej, bo budując drogi dla rowerów, tez nikt nie przejmuje się tym że użytkownik musi 4 krotnie zmieniać stroną jezdni żeby dojechać do pracy.

Na końcu dodam jeszcze, że tekst ten nie ma podłoża politycznego nie nie jest kierowany przeciwko tej czy poprzedniej władzy. Tak naprawdę,  problem jest o wiele głębiej, wynika ze stereotypowego ukazywania roweru w mediach. Swoje dokładają też samorządy, projektanci infrastruktury drogowej i oczywiście na końcu nasze narodowe uwielbienie do samochodów – symbolu dobrostanu i rozwoju.