Co dalej z rowerami miejskimi?

6 maja – od tego dnia ponownie można korzystać z systemów rowerów miejskich. Pomimo opóźnionego startu sezonu, spowodowanego kwietniowymi zaleceniami rządu, w wielu miastach ruszają one pełną parą. Jednak nie we wszystkich. Jak epidemia wpłynęła na funkcjonowanie wypożyczalni?
Światełko w tunelu
Czasowe wstrzymanie działalności systemów rowerowych to niejedyny problem, z jakim zmagali się ostatnio ich operatorzy. Spadek popularności, mniejsza liczba wypożyczeń – to ogólna tendencja, która według prognoz miała się pogłębiać. Pandemia mogła być gwoździem do trumny, ale ostatecznie jest nadzieja, że w wielu miastach sytuacja się odwróci. Ten nieco ponad miesięczny przestój ugruntował pozycję rowerów jako alternatywnego środka transportu, o czym jednogłośnie wypowiadają się przedstawiciele samorządów.
Co ciekawe, kiedy Polacy musieli zsiąść z rowerów, w wielu innych krajach dwa kółka promowano jako bezpieczny sposób przemieszczania się, a same systemy miejskie były wspierane i rozwijane. Stąd też wątpliwości operatorów, dla których niejasne było też to, dlaczego obostrzenia, które dotknęły publiczne jednoślady, pomijały m.in. wypożyczalnie hulajnóg. Ostatecznie jednak zakazy zniesiono, a zarządzający systemami musieli dostosować się do nowej rzeczywistości – przede wszystkim dla dobra użytkowników.
Co się zmieniło?
Oczywistą zmianą jest data startu sezonu. Nie we wszystkich miastach udało się ruszyć na początku maja, jednak w przeciągu najbliższych dni większość wypożyczalni powinna wznowić działalność. Do wyjątków należy np. Białystok, w którym trzeba będzie poczekać aż do lipca, a także Łódź i Gliwice – tam w bieżącym roku nie pojeździmy.
Do dobrych wiadomości należy zaliczyć fakt, że rowerzyści będą mogli nieco dłużej czerpać z zalet jazdy na dwóch kółkach, ponieważ wiele miast, m.in. Kalisz, Katowice i Tychy, zdecydowało się na wydłużenie tegorocznego sezonu. Zanim jednak wskoczymy na siodełko, warto zajrzeć do regulaminów, bo te także mogły zostać zmodyfikowane.
Kolejny punkt na liście zmian to kwestie bezpieczeństwa. Nextbike Polska zadeklarował, że każdy rower będzie dezynfekowany minimum dwa razy dziennie. Podobne działania wdrożyć mają inni operatorzy systemów, ale na tym nie koniec. Prowadzone akcje informacyjne zwracają uwagę, że również sami użytkownicy jednośladów powinni zachować środki ostrożności.
Przede wszystkim zaleca się korzystanie z aplikacji mobilnych, dzięki którym dotykanie terminala nie jest konieczne. Dobrze jest także samemu zdezynfekować newralgiczne elementy pojazdu, do których należą siodełka, kierownice czy manetki. Warto również zakładać rękawiczki i obowiązkowo maseczki, a z jazdy w większych grupach powinno się zrezygnować.
Jak branża przetrwa kryzys?
Kilka dni temu całą branże rowerową obiegła informacja, że największy polski dostawca rozwiązań związanych z rowerem miejskim ogłasza upadłość. Po problemach z gdańskim systemem MEVO, pandemia ostatecznie pogrążyła firmę. Problemy mają też inne firmy, między innymi operator Wavelo – sytemu rowerów w Krakowie. Coraz częściej mówi się też o ograniczonych budżetach samorządów i pełny zarys sytuacji będzie nam dane oglądać prawdopodobnie dopiero w przyszłym roku.
Jeżeli chcesz wiedzieć, co o obecnej sytuacji sądzą przedstawiciele poszczególnych miast, przeczytaj artykuł na CentrumRowerowe.pl.

Najnowsze komentarze